Dlaczego zakochujemy się w niewłaściwych osobach – psychologia wyborów miłosnych

Zakochiwanie się w „niewłaściwych” osobach
Miłość i związki

Dlaczego zakochujemy się w niewłaściwych osobach – psychologia wyborów miłosnych

Większość ludzi przynajmniej raz w życiu zadała sobie pytanie, dlaczego znów wybrała kogoś, kto nie był gotowy na relację, nie dawał stabilności albo powielał znany już schemat rozczarowania. Zakochanie często wydaje się spontaniczne i irracjonalne, jakby było czystym przypadkiem.

Psychologia pokazuje jednak, że nasze wybory rzadko są przypadkowe. Za „chemią” i silnym przyciąganiem stoją wzorce, które kształtowały się latami – często dużo wcześniej, niż zaczęliśmy świadomie myśleć o związkach.


Wzorce przywiązania – miłość zaczyna się w dzieciństwie

Pierwsze relacje z opiekunami budują w nas model tego, czym jest bliskość. Jeśli dorastaliśmy w atmosferze ciepła i przewidywalności, uczymy się, że relacja może być bezpieczna. Jeśli jednak doświadczenie było niestabilne – raz czułe, raz chłodne – możemy nieświadomie uznawać emocjonalną huśtawkę za coś naturalnego.

Osoby z lękowym stylem przywiązania często przyciągają partnerów unikających bliskości. Powstaje układ, w którym jedna strona zabiega o uwagę, a druga się wycofuje. Dynamika ta bywa bolesna, ale jednocześnie znajoma.

Znajomość daje iluzję bezpieczeństwa, nawet jeśli relacja realnie rani.


Intensywność mylona z kompatybilnością

Silne emocje na początku relacji bywają interpretowane jako dowód przeznaczenia. Tymczasem intensywność może wynikać z niepewności, niedostępności partnera lub braku jasnych sygnałów.

Mózg reaguje na zmienność i nagrody o nieregularnym charakterze wyjątkowo silnie. To ten sam mechanizm, który odpowiada za uzależnienia. Im mniej przewidywalna relacja, tym większe napięcie emocjonalne.

Stabilność często wydaje się mniej ekscytująca, bo nie wywołuje tak silnych skoków dopaminy. Jednak to właśnie ona buduje trwałą więź.


Przymus powtarzania – próba naprawienia przeszłości

Zdarza się, że wybieramy partnerów podobnych do tych, którzy kiedyś nas zranili. Nie dlatego, że lubimy cierpienie, lecz dlatego, że podświadomie próbujemy zmienić zakończenie znanej historii.

Jeżeli w dzieciństwie brakowało nam uwagi lub akceptacji, możemy dążyć do relacji z kimś emocjonalnie niedostępnym, wierząc, że tym razem uda się zdobyć jego zaangażowanie. Każde drobne okazanie czułości staje się wtedy potwierdzeniem, że „warto było walczyć”.

Zobacz także  Jak budować zaufanie po zdradzie

Problem polega na tym, że relacja staje się polem udowadniania własnej wartości, a nie przestrzenią wzajemnej bliskości.


Niskie poczucie własnej wartości a wybory partnerów

Obraz siebie wpływa na to, jakiego traktowania się spodziewamy. Jeżeli ktoś głęboko wierzy, że musi zasłużyć na miłość, może tolerować zachowania, które obiektywnie są krzywdzące.

Granice w relacjach są odzwierciedleniem granic wewnętrznych. Trudno oczekiwać szacunku, jeśli sami nie czujemy, że na niego zasługujemy.

W takich sytuacjach zmiana partnera nie przynosi trwałej poprawy. Bez zmiany przekonań o sobie historia powtarza się w nowej konfiguracji.


Romantyczne mity, które utrwalają schemat

Kultura często wzmacnia przekonanie, że miłość powinna być burzliwa, pełna dramatów i intensywnych emocji. Opowieści o „trudnej miłości” budują narrację, w której cierpienie jest dowodem głębi uczucia.

Tymczasem dojrzała relacja nie musi być spektakularna. Bywa spokojna, przewidywalna i oparta na codziennej obecności. To nie brak namiętności, lecz zmiana jej formy.


Świadomość jako pierwszy krok do zmiany

Rozpoznanie własnych schematów nie jest łatwe. Wymaga zatrzymania się i przyjrzenia powtarzającym się historiom bez obwiniania siebie.

Zakochiwanie się w „niewłaściwych” osobach nie świadczy o słabości ani braku rozsądku. Często jest próbą realizacji niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych.

Dopiero kiedy zaczynamy rozumieć, skąd bierze się nasze przyciąganie, zyskujemy realny wpływ na kolejne wybory. Miłość przestaje być wtedy serią przypadków, a staje się świadomą decyzją o tym, z kim i w jaki sposób chcemy budować bliskość.

Jestem pasjonatem, który łączy miłość do życia z głęboką wiarą w siłę relacji. Na moim blogu dzielę się inspiracjami i praktycznymi wskazówkami dotyczącymi zdrowia, miłości i budowania trwałych związków. Wierzę, że równowaga między ciałem a duchem jest kluczem do pełni szczęścia, dlatego każdego dnia staram się inspirować do rozwoju i odkrywania nowych możliwości. Znajdziesz mnie także na portalu X
Back To Top